
Kasia z Leszkiem trafili na mnie zupełnie przypadkowo i od razu spodobał mi się ich pomysł, gdy powiedzieli – chcemy, żeby nasz ślub cywilny odbył się w plenerze. Od lat zamieszkują Warszawę. Tam też zrealizowaliśmy ich kolejny pomysł – plener ślubny w Warszawie. Oboje pochodzą ze Śląska i jak się okazało później – świat jest bardzo mały, bowiem znamy dobrze wiele tych samych osób.
Wszystko zapowiadało się bardzo interesująco. Po pierwsze – ceremonia pod gołym niebem. Ślub cywilny w plenerze daje ogromną ilość możliwości na dodanie romantyzmu do Dnia Ślubu. (tutaj znajdziecie zdjęcia z innego ślubu w plenerze). Po drugie – wyśmienity lokal i bardzo sprecyzowane wymagania Młodej Pary. Uwielbiam taki scenariusz. Nie codziennie mam okazję uwieczniać jednoczesne przygotowania Pary Młodej w tym samym pomieszczeniu. I to było dla mnie jednym z większych pozytywnych zaskoczeń tego dnia. Kasia i Leszek od początku nie wykazywali ani nawet odrobiny stresu. Może ich opanowanie wynikało z doskonałej organizacji? A może z tego, że ślub cywilny w plenerze i wesele odbyło się w tym samym miejscu? A może wreszcie dlatego, że otuchy dodawała im ich cudowna córeczka? Wydaje mi się, że każdy z tych elementów odegrał tu swoją rolę. W każdym razie wyszło świetnie – pewnych ujęć nie będę w stanie długo powtórzyć. Dziękuję Wam za doskonałe warunki.