
Założenie nr 1: „chcemy mieć zdjęcia w wodzie”… no i trzeba było sprostać. Bardzo energetyczna para, zarażająca entuzjazmem. Najpierw ruiny, później poszukiwania miejsca na regenerację sił (PS. wiemy gdzie nie da się znaleźć restauracji), aż wreszcie dotarliśmy do idealnego miejsca na realizację założenia nr 1.