
Wspólnie z Sandrą i Adamem postanowiliśmy wybrać się do Górnośląskiego Parku Etnograficznego. Plener zapowiadał się obiecująco, pogoda piękna i co najważniejsze niewielka liczbą odwiedzających. W przeciwieństwie do Chorzowskiego parku, gdzie odbywały się jakieś uroczystości obfitujące w tłumy uczestników, my byliśmy w stanie znaleźć sobie naprawdę spokojne miejsce.
Jak widać na zdjęciach nowożeńcy wartko wkroczyli w dobry humor, pozostało go tylko podtrzymywać i zwiedzać kolejne lokalizacje. Bardzo fajne miejsce – polecam na plener.